#11 Tchnienie grozy

Bez muzyki, bez podkładów, bez reklam. Przypominając cmentarz Europy. Pokazując jak było przed, w trakcie i po – jak jest teraz.

Wysłuchaj i pozostaw komentarz.

 
icon for podpress  #11 Tchnienie grozy [20:41m]: Play Now | Play in Popup | Download (33)

Podziel się tym wpisem z innymi:

insert title insert title insert title insert title insert title insert title insert title

Ten wpis został opublikowany w kategorii Odcinki i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „#11 Tchnienie grozy

  1. blondi POLAND Mozilla Firefox Windows pisze:

    Wiosna była naprawdę przepiękna, było chyba jeszcze cieplej niż teraz… Pamiętam jak dziś ten kontrast, między tą piękną pogodą, czystym niebem, a wiadomościami jakie docierały z mediów. Na pierwszy rzut oka, nic się nie zmieniło, niebo było tak samo czyste… Jednak zmieniło się bardzo wiele, strach pozostał… A strach trudno oswoić…

    Wiem, że technika bardzo poszła do przodu. Wiem, że na pewno opracowane są doskonałe procedury na wypadek awarii, ale jest jeszcze czynnik ludzki – nieprzewidywalny i niestety, najbardziej zawodny.

    A w ogóle, to odcinek jest naprawdę ciekawy, tylko, że lejesz w nim wodę na młyn przeciwnikom tego sposobu pozyskiwania energii ;)

  2. Łukasz POLAND Mozilla Firefox Windows pisze:

    Mój podkast jest zdecydowanie medium obiektywnym. Jak coś jest nie tak, to uważam, że warto o tym również wspomnieć. To, że ja jestem „za” nie znaczy, że widzę również jakieś negatywy, czy też zagrożenia… bo takowe zawsze występuję przy każdej inwestycji – nie tylko elektrowni jądrowej. A w takim podkaście jak mój nie powinno zabraknąć tematu zbliżającej się kolejnej rocznicy tego wydarzenia.
    Pozdrawiam

  3. Skwarrr POLAND Safari Mac OS pisze:

    Pamiętam, że strasznie mi smakowało to co mi dali do wypicia.. czy to znaczy że jestem nie normalny?

  4. Łukasz POLAND Mozilla Firefox Windows pisze:

    Hmm dawali tran… z tego co wiem nie jest to dobre… ale nie pamiętam jak to piłem, więc oficjalnie nie mogę powiedzieć. :P

  5. blondi POLAND Mozilla Firefox Windows pisze:

    Nie był to tran tylko coś o nazwie Płyn Lugola czy jakoś tak… a mi nie dali, w aptekach zabrakło…
    Teraz się zastanawiam czy mogło to mieć wpływ na moje dalsze życie i różne dziwne poczynania :D

  6. Łukasz POLAND Mozilla Firefox Windows pisze:

    Hmm no fakt, płyn Lugola to jod w jodku potasu, to miało właśnie przeciwdziałać jodu-131 żeby nie odkładał się w tarczycy dzieciaków… młodzież i wyżej nie dostawały z tego co wiem

  7. Rafał Łoś POLAND Mozilla Firefox Windows pisze:

    Ostatnio leciał jakiś film pokazujący to wydarzenie na kanale Discovery. Na końcu próbowali przekonać, iż od razu po wybuchu rozpoczęta została ewakuacja ludności z tamtego regionu..

    Tą zmianą dowodził jakiś człek nie mający pojęcia o elektrowniach jądrowych (a pamiętać trzeba iż otrzymał on takie stanowisko, gdyż był w partii). I to on zignorował wiele ostrzeżeń, a w krytycznej chwili postanowił opuścić wszystkie rdzenie na raz, podnosząc tym samym już i tak za wysoką temperaturę..

    Dlatego chyba mnie nie przekonasz do stawiania tego na terenach Polski, ponieważ my Polacy mamy także lekceważące podejście do odpowiedzialnych stanowisk. Nie mniej słucham z zaciekawieniem.. :)

    btw.. Mi to także dawali do picia.. ;)

  8. lama POLAND Mozilla Firefox Ubuntu Linux pisze:

    z tęsknoty za podcastem „Mój Linux” zacząłem słuchać EiTJ. odstawię na bok wrażenia na temat strony technicznej, pisząc krótko, że jest świetny! i co najlepsze, coraz lepszy z odcinka na odcinek.
    doszedłem do 13. części, ale mam ochotę dodać komentarz tutaj w kwestii Czarnobyla. miałem dawno, dawno temu (piszę tak, bo już niewiele pamiętam ;) tak jakby usprawiedliwiając zaniki i ew. błędy) na studiach wykłady z fizyki, jak każdy kto otarł się o jakąś polibudę, czy kierunki ścisłe. dowiedziałem się z nich trochę o tym nieszczęśliwym zdarzeniu [pierdyknięciu w byłej republice ZSRR]. zapamiętałem kilka ciekawostek popularnonaukowych. mianowicie reaktor po wybuchu się zapadał, gdyż miał wysoką temperaturę rzecz jasna. po prostu osuwał się coraz niżej. dlatego trzeba było to powstrzymać. postanowiono wykopać tunele wgłąb ziemi pod skosem tworząc tzw. kliny. kliny te miałyby za zadanie zahamować osuwanie się rozgrzanego i niebezpiecznego ustrojstwa. w tunel ten wlewano beton (nie pamiętam czy był to sam beton, czy może jakaś inna mieszanka). kto kopał tunele? ci sami co gasili, czyli żołnierze. znaczy nie wiem czy wciąż ci sami, bo tamci to pewnie już nie żyli, albo dogorywali w mękach. nie pamiętam już ile czasu upłynęło od wybuchu zanim się zorientowano, że cosik im się osuwa w dół.
    ktoś może zadać pytanie, po cholerę te kliny betonowe? odpowiedź jest prosta: gdzieś niżej, nie wiem jak głęboko jest podziemny zbiornik wodny, z którego wodę „czerpią” dość kluczowe rzeki na tamtym terenie. gdzieś czytałem, że wpompowywano też wodę w wykopane tunele, aby ochłodzić od dołu ten cały bajzel.
    co by tu jeszcze napisać… trochę mi pamięć szwankuje, ale mówiono [na wykładach] o tym, że aby ograniczyć chmurę radioaktywnych substancji ciągle się wydostających(!) w jakichś ilościach (nie wiem jakich i nie wiem jakie stanowią zagrożenie) do atmosfery, zalewano to cholerstwo betonem z góry (radzieckie samoloty bojowe chyba) tworząc tzw. sarkofag. nie ma co, akuratna nazwa.
    to tyle. jakbym coś palnął głupiego to proszę o sprostowanie, gdyż pamięć nie ta i mogłem coś przemycić, wyprodukowanego przez własną wyobraźnię ;)
    Pozdrawiam i życzę dużo chęci, bo naprawdę trzeba mieć zacięcie. a wiedzę masz z racji kierunku kształcenia.

  9. lama POLAND Mozilla Firefox Ubuntu Linux pisze:

    aghr… zapomniałem napisać o tym płynie Lugola. też dostawałem. najlepszy (natychmiastowy) dostęp do tego mieli pryncypałowie (naczelnicy, sekretarze, generalicja, rządy). mieli pierwszeństwo. potem plebs wśród którego oczywiście brakło w pierwszej, tej najgorszej chwili, a potem dostawali. na wspomnianym w komentarzu wyżej wykładzie z fizyki dowiedziałem się też, że głupi i przez to nieszczęśliwi obywatele wiedząc jedynie tyle, że ten cały „lugol” to jakiś jod, jodek czy cuś, zaczęli pić jodynę, która z uwagi na „ciut” (chemikiem nie jestem) inny skład powodowała liczne oparzenia przewodu pokarmowego.

  10. Mówisz dobrze. Generalnie zawsze przy takiej awarii trzeba dbać o to co się dzieje pod reaktorem, bo może dojść wszystko do pierwszych warstw wodonośnych, a to już nie dobrze. Dlatego faktycznie robi się kliny. Co do sarkofagów… no to muszą być, a zalewa się to betonem, żeby jak najszybciej to odizolować. Teraz podejrzewam, że szybko działając… strzelano by z armatek, żeby wywołać opady deszczu, aby jak najszybciej był opad i nie było oddziaływania transgranicznego.

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam Protection by WP-SpamFree