Dziś opowiadamy o tabletce z jodem, która rozpuszcza się w brzuszku!
Poza tym odpowiadamy Robertowi z 420 na zadane pytanie.
UWAGA KONKURS!
Do wygrania (opis w odcinku):
Dziś opowiadamy o tabletce z jodem, która rozpuszcza się w brzuszku!
Poza tym odpowiadamy Robertowi z 420 na zadane pytanie.
Do wygrania (opis w odcinku):
Informacja o jodzie, która przekazał mi mój kolega jest dowodem na to jak szybko błędna wiedza szerzy się wśród ludzi. Tylko nieliczna grupa specjalistów tj. ekipa podcastu EITJ zna się na rzeczy i popierając udokumentowanymi badaniami jest w stanie sprawnie zdementować wszelkie błędne tezy. Osobiście uważam, że podcasty są bardzo interesujące i spełniają swoje założenia. Tak trzymać chlopaki.
To ja jako ksywę proponuję „Kobaltowy Kamil”
Łukasz – masz super głos.
Dobra robota panowie.
Poza tym podobało mi się, że podcast nie jest prowadzony fachowym językiem, tylko tak zrozumiale, dla ludzi. Nie muszę znać się na chemii, żeby wysłuchać podcastu
mmm tak mi mów Hotaru
buziaki wielkie… nad Harlekinem pora się zastanowić
Rzeczywiście z coraz większym jajem ;]
Eee – jądrem znaczy
Pierwszy raz wysluchalem EITJ i musze przyznac, ze dobrze sie slucha pomimo tego, ze temat wydaje sie byc dosc sterylny i wyjatkowo specjalistyczny.
Nagroda konkursowa mnie nie neci, ale moja propozycja ksywki dla Kamila to ” Przechowalnik”
Z pozdrowieniami
Staramy się Hotaru. Dziękujemy za uwag Lami i Nie wiem. Spodobała mi się propozycja Kasper
)
Pozdrawiam wspaniałych słuchaczy. Mamy dla kogo tworzyć.
Mamy nadzieję, że będziesz Góral zaglądał częściej i że nie zanudziliśmy na śmierć.
Ksywa, ksywa… ciekawe jak będzie się zwał Kamil ;]
Serdeczne dzięki za odpowiedź na moje pytanie a forma odpowiedzi i wasze dywagacje były tak odjechane, że za kilka odcinków zadam Wam kolejne pytanie. Sprawa jodowej tabletki i jej działania została tak wytłumaczona, że nawet ja zrozumiałem.
A co do ksywki:
Bekerelowy Kamil – to moja zamotana propozycja, ale bardzo zbieżna z tematyką. No i możesz ksywkę skracać. Np.: Kamil Bq
Po odsłuchaniu odcinka najbardziej spodobała mi się sprzeczka o basen
)
Wysluchalem EiTJ po raz pierwszy z życiu i jestem pozytywnie zaskoczony. Obawialem się ogromnej sterylnosci, która nie pozwalalaby nic zrozumieć ludziom niezwiazanym w żaden sposób z tematem, a tu proszę… Taka niespodzianka.
Odcinek ciekawy i krotki, być może trochę za bardzo.
Zajrze tu i następnym razem.
Cieszymy się bardzo i zapraszamy do kolejnych odcinków
Akurat u nas okładka rzutuje na ocenę książki:) Sekret żeby sterylny temat nieźle przyprawić
Tak ze smaczkiem.
Co do długości odcinka ja naciskam aby były one krótsze niż wcześniejsze. Celi jest kilka. Wymaga to od nas treściwszego przekazu bez zbędnej paplaniny o niczym i szybciej można nas odsłuchać. Dzięki temu ucinamy pewną formę filozofowania, które akurat w naszym podcaście jest nie na miejscu no i myślę najbardziej zauważalne…. zyskujemy dynamizm.
Pozdrowienia dla Ciebie Piotrze.
Jeszcze raz ja. Nie mogłem sobie odpuścić.
Klimat odcinka (kiedyś już to pisałem) bardzo mi przypomina popularnonaukowy program SONDA.
Dyskusje, czasem sprzeczki – mające na celu wyrobić sobie zdanie a nie narzucać własny punkt widzenia.
Łukasz to entuzjasta jąder a Kamil potrafi znaleźć dziurę w całym.
Dużo duetow nie ma w polskim podkastingu, ale ten uważam za najlepszy.
Kończę bo mi się wazelina skończyła…
Czekam na następny odcinek i mam propozycję. Opowiedzcie o Żarnowcu (Żarnobylu), pierwszym projekcie elektrowni atomowej w PRL. Reaktor WWER zawsze mnie kręcił. Fakt, Czernobylem także zakręcił…
Hmm o Żarnowcu było… Nie wiem czy powinniśmy powtarzać wątki. W zasadzie można to ugryźć z innej strony – bo w końcu jest nas dwóch teraz. Pomyślimy, ale na pewno nie jesteśmy na nie
Żarnobyl, ale się zbrechtalem. Dobreeeee
Szkoda, że nie oglądałem programu SONDA…
Chyba w szukaniu dziury w całym jestem dobry
O Żarnowcu coś musi być, ja swoim instynktem myślę, że planistyka 30 lat temu a współcześnie będzie się diametralnie różnić.
Mam drugi pomysł na ksywę: „Kwarek Powabny” albo „Netronowy Rozszczep”, albo „rozpadnięty beta”, albo „neutronowy pogromca”, albo „władca mezonów”, ewentualnie „leptonowy uwodziciel”, „termojądrowy erektor”, „egzoenergetyczny komandos”, czy „rozproszony alfa”. Będę miał czas to powymyślam więcej
Ale pojazd Kasper! heheheh
Dla mnie bomba, tak trzymać Panowie
Nad nickiem dla Kamila też myślałam, pewnie nie prześcignę poprzednika, bo moje myślenie szło innymi torami: Jak jest Atomowy Łukasz, czyli jądrowy, czyli z jajami… To Kamil powinien być jego przeciwieństwem. Dobra, więcej się nie rozwinę
Drugi mój pomysł, to Alternatywny Kamil. W połączeniu z Atomowym Łukaszem, mamy dwóch na A, skojarzenie proste: AA
Pozdrawiam
Nie czytałem wszystkich komentarzy więc nie wiem czy ktoś o tym mówił wcześniej ale mam pewne przypuszczenia co do sensu przyjmowania ów jodowej tabletki. Pozwólcie, że przybliżę Wam odrobinkę mechaniki działania naszego organizmu.
Tarczyca w której produkowane są różne hormony potrzebne naszemu organizmowi (m.in. Tyroksyna przyspieszająca przemianę materii, ale też kilka innych). Ma ona jedną cechę – pobiera jod w każdej niemal postaci jaką jest w stanie zdobyć, nawet z powietrza (dlatego mówimy, że nad morzem dobrze jest sobie pooddychać powietrzem bo ma w sobie dużo jodu). Ogólnie niedobór jodu może powodować wady rozwojowe u dzieci ale nie o to chodzi.
W trakcie Katastrofy Czarnobylskiej, doszło do uwolnienia wielu niebezpiecznych izotopów promieniotwórczych do atmosfery. Jednym z dość niebezpiecznych był wspomniany już Jod123. Ów izotop rozprzestrzenił się w stopniu znacznym po dużej części europy. Niebezpieczeństwo przedstawiało się w taki sposób, że ludzie (a zwłaszcza dzieci, które potrzebują dość dużych ilości jodu) zaczęły by pobierać promieniotwórczy izotop i wbudowywać go do swoich organizmów. Do dziś na terenie północnej Ukrainy odsetek dzieci z rakiem tarczycy jest bardzo duży. Teraz przejdę do sedna – tabletki jodowe nie były podawane aby dokonać cudu, czy uchronić ludzi od promieniowania, ale by w znacznym stopniu zmniejszyć jego przyjmowanie z otoczenia. Pobranie „czystego” jodu w kapsułkach, miało ograniczyć zapotrzebowanie jodu z otoczenia (gdzie znajdował się niebezpieczny Jod123). Takie było przynajmniej założenie.
Dziękuję za uwagę troszkę się rozpisałem
Tak, tak… Masz oczywiście rację. My jednak mówiliśmy już o dorosłym człowieku, który jedzie do Czarnobyla na wycieczkę (teraz chyba w maju). Także przyjmowanie takiej tabletki raczej nie ma sensu.
Dzieciaki w czasach po wybuchu to i owszem.
Dorośli też pobierają jod, co prawda w mniejszych ilościach, ale myślę, że założenie było dokładnie takie samo. Dzieci są po prostu bardziej wrażliwe na tego typu atrakcje.
Pozdrawiam
Dobry opis Grosswick. Mam nadzieję, że też walczysz z niewiedzą, plotkami, mitami wśród niezorientowanych
Odcinka dopiero mam zamiar posłuchać, więc reguły konkursu zakładam „na czuja”. Miłym (bo krótkim i dobrze się kombinującym) i tematycznym słowem jest „nuklid”. Może więc „Radionuklid”, „Podkastonuklid”, sam „Nuklid” lub „Kamil_nuklid”?