Druga część naszego pobytu w reaktorze jądrowym Maria, gdzie zostaliśmy zaproszeni przez DSiD IPJ. Po długim dniu zwiedzania samego reaktora, oglądania rdzenia reaktora, zwiedzania Polatomu przedstawiamy materiał. Jesteśmy nieco zmęczeni, ale z chęcią Wam opowiadamy o naszych wrażeniach z pierwszego dnia pobytu.
Ankieta
Sorry, there are no polls available at the moment.Komentatorzy

RSS całego serwisu

Ja już prawie zapomniałem, że nagraliśmy ten odcinek. Nieźle sobie przypomnieć przeżycia
) Podzieli się się ktoś opinią?
Jakie wrażenia są ze strony Słuchaczy z motywu: „przed a po lub w trakcie”? Ciekaw jestem co najbardziej utkwiło w pamięci
Pozdrawiam ciepło.
A ja już prawie zapomniałam, że tam byliście
Szczególnie Łukasz 
To nieładnie tak trzymać słuchaczy w niepewności, jak się okazało całkiem słusznej. W tym odcinku mówicie jakby spokojniej, bardziej ospale, jakby jednak ciut napromieniowani
@Kamilu – Co miałeś na myśli pytając o wrażenia „przed a po lub w trakcie”?;>
Sorry, upał dzisiaj okropny
Pozwolę sobie umieścić tutaj krótki komentarz do tego odcinka, żeby wyjaśnić jedną sprawę, która z nadmiaru wrażeń trochę Wam się pomieszała. Chodzi o dozymetry (lub jak kto woli – dawkomierze) indywidualne. Otóż one bywają różne w zależności od tego, jakie promieniowanie i jakie dawki chcemy mierzyć. Takie, które są rozładowywane elektrycznie przez promieniowanie (a nie podczas odczytów) są stosowane raczej w wojsku, gdyż rejestrują duże dawki i działają w krótkim czasie. Chemiczne, o których wspomniał Kamil, też są dobre dla dużych dawek, ale można je użytkować dłużej niż elektryczne, za to nie mozna ich kasować. W Świerku najczęściej stosuje się dozymetry termoluminescencyjne (TLD), czyli takie, które po podgrzaniu świecą. Okazuje się, że w zależności od tego, ile promieniowania wcześniej na nie działało, świecą inaczej. Po całkowitym wygrzaniu można je zastosować ponownie. Są jeszcze dozymetry elektroniczne, czyli małe liczniki Geiger-Mullera lub detektory półprzewodnikowe, ale te są droższe.
Dzięki Łukasz za komentarz. Trzeba brać na nas poprawkę, bo byliśmy bardzo zmęczeni i podekscytowani zwiedzaniem ośrodka. A jak dziś słuchałem to zdawało mi się, że coś jest nie tak z tymi dawkomierzami, bo pamiętam jak wspominałeś, że w DSiD macie dawkomierze środowiskowe
Wrażenia „przed” przyjazdem do Świerka i odwiedzenia reaktora, „a po lub w trakcie” pobytu na terenie Świerka. Co się zmienia w psychice, podejściu, zachowaniu, wiedzy. Ogólnie postawy. Może nie jestem typowym reperezentantem obywatela RP, ale da rade się utożsamić z moimi wcześniejszymi uprzedzeniami?
Dziękuję Łukaszu za wyczerpujące sprostowanie. Zawsze dawkomierze i ich odmiany mnie zastanawiały. Używałem tylko kiedyś kolorymetru wojskowego IPChem.
Odcinek zaiste ciekawy, ale powiem wam tak: im dłużej słucham tym bardziej jestem na nie
ot taka dziwna zależność : )
Ludziska moi… Pogadanka o Marysi jest boska…
Z kim mam się przespać aby się tam dostać?
Znakomita robota…
Oglólnie to mój pierwszy komentarz, mimo że na podcast pierwszy raz widziałem jakiś czas temu.Brawa za ogólna inicjatywe i poświecenie prywatnego czasu. Co do zawartości merytorycznej to czasem mam pewne obiekcje
, ale poruszacie tak wiele zagadnień, że ciężko aby wszytko było bezbłednie. Co do samego reaktora Maria to pewnie juz zaintersowani widzieli ale na youtube jest fajny filmik archiwalny: http://www.youtube.com/watch?v=y6wV4GtCweI.
Pozdrawiam i życze dalszej owocnej pracy nad rozwojem podcasta
Ja osobiście nie widziałem filmiku, także dzięki za podesłanie. Przede wszystkim również dziękujemy za miłe słowo. Bardzo przyjemnie się je czyta i zachęca do dalszej pracy. Zapraszamy także do dalszego zaglądania na stronę serwisu
Dwa słowa na temat pewnej niejasności:
Reaktor MARIA należy do Instytutu Energii Atomowej POLATOM, natomiast Łukasz i Kamil zostali zaproszeni przez Instytut Problemów Jądrowych. Oba te instytuty znajdują się w Świerku i kiedyś były jednym Instytutem Badań Jądrowych, dlatego są ze sobą zaprzyjaźnione. Dziś dzięki uprzejmości IEA goście IPJ mogą zwiedzać reaktor, a dzięki uprzejmości IPJ goście IEA mogą uczestniczyć w takich właśnie pokazach, jakie widzieli Łukasz i Kamil.
Oprócz IEA i IPJ na terenie ośrodka znajduje się (również zaprzyjaźniony) Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych.
Całe zagłębie instytutów i firm w tym Świerku.