Jak to było z Żarnowcem…? Jak miała powstać pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa… Dlaczego nie doszła do skutku budowa? Kto zawinił, oraz kto był przeciw. Te i inne informacje historyczno – techniczne na temat niedoszłej elektrowni jądrowej w Żarnowcu usłyszycie w tym odcinku.
Utwory Galdson wykorzystane w nagraniu można znaleźć na stronie:
http://www.jamendo.com/pl/album/2007

RSS całego serwisu


Ponownie się czegoś dowiedziałem ciekawego
Odcinek bardzo udany.
Pozdrawiam Maks
No to się cieszę… o to chodzi, żeby się dowiadywać nowych rzeczy
Polskę czeka referendum w sprawie energetyki jądrowej, więc warto wiedzieć więcej i iść głosować „z głową”.
pozdrawiam
Witam,
Muszę nie zgodzić się z Tobą w sprawie Żarnowca.
Po pierwsze w Żarnowcu nie było żadnego wiążącego referendum, władza nie miała zamiaru z nikim dyskutować (samo to dyskwalifikowało cały projekt).
Po drugie reaktor miał być zbliżony do tego z Czarnobyla (wraz z bardzo istotną elektroniką made in Demoludy). W Finlandii może on działać bez problemowo, bo zapewne wdrożyli lepsze zabezpieczenia oraz elektronikę (system sterowania).
Po trzecie uranu praktycznie nie mamy (musimy go kupować). Za to mamy duuużo węgla i złóż energii geotermalnej…
Poza tym Czarnobyl to nie jedyna katastrofa/awaria (było kilka innych, ale skażenie było na dużo mniejszą skalę, czasem praktycznie tylko w obrębie elektrowni).
Jeśli się doda się koszty składowania uranu i ochrony obiektu np. przed terrorystami, to cena energii elektrycznej wcale już nie jest tak atrakcyjna (chyba, że się ma własny uran lub chce się produkować broń jądrową, czy DU).
Z odcinka na odcinek Twój podcast jest coraz lepszy, pomimo, że się nie zgadzam z Twoim punktem widzenia na energetykę jądrową (ja siedzę w temacie spisków w tym Free Energy, więc pewnie rozumiesz
.
Pozdrawiam,
Acha i jeszcze dodam, że nie jestem nastawiony ekologicznie do życia, wręcz przeciwnie popieram Efekt Cieplarniany. Współcześnie w Europie jest stanowczo za zimno (i mam za duże rachunki za ogrzewanie mieszkania). Dlatego na mnie Twój argument o zmniejszeniu emisji CO2 nie działa (może na nawiedzonych ekologów tak).
Poza tym wkurza mnie przekręt z emisjami CO2, gdzie cena prądu nam wzrośnie o kilkanaście procent, bo jakiś mason sobie ubzdurał, że niezłą kasę mogą niektóre grupy uzyskać (czyżby lobby atomowe za tym też stoi?). No i jeszcze moje kochane żarówki UE mi zabiera, wzrok mi się psuje od tych świetlówek. Na pohybel masonom Unijnym, ale i tym z USA też np. A.Gore
…
Pozdrawiam,