Sądzicie, że elektrownia jądrowa w Polsce przyniesie ze sobą ogromne promieniowanie? Niemal wszystko co nas otacza wysyła promieniowanie. Mniejsze lub większe, ale wysyła. Dane nie tak już młode, aczkolwiek podejrzewam, że niewiele się zmieniło do tego czasu pokazują jaki jest roczny efektywny równoważnik dawki promieniowania jonizującego. [Udostępnione dzięki uprzejmości Działu Szkolenia i Doradztwa IPJ]
Ankieta
Sorry, there are no polls available at the moment.Komentatorzy

RSS całego serwisu

Cześć Łukaszu,
Jakiś czas temu spotkałem się z poglądem, że w elektrowniach jądrowych jako paliwo można stosować rad. Nie ma on powszechnego zastosowania, ponieważ nie da się z niego uzyskać plutonu (produkcja broni).
Czy znasz jakieś elektrownie wykorzystujące ten pierwiastek do syntezy jądrowej?
Pozdrawiam
Wiesz co… Chyba jak byłem ostatnio w IPJ to właśnie rozmawialiśmy o elektrowniach radowych. Jednak jest to można powiedzieć „super nowa” technologia i nie prędko będzie w normalnym użytkowaniu. Nie prędko czyli za min. 10 lat. Z tego co jakiś czas temu czytałem „Rozwój energetyki jądrowej do roku 2030″ i Indie zaczynają budować reaktory oparte o technologię wykorzystania toru jako paliwa jądrowego.
To promieniowanie, które wpływa na człowieka tak czy inaczej nazywa się właśnie tłem promieniotwórczym? I czy istnieją pewne zaburzenia zdrowia, kiedy takiego tła nie ma, tzn. kiedy nie oddziałuje na nas żadne promieniowanie?
Mógłbym poszperać w googlach, ale po prostu nakręcony ostatnim wywiadem z TWEE (technologia wytwarzania energii elektrycznej) staram się przy okazji nakręcić jakąś dyskusję ;]
Dziękuję Łukaszu, za wyczerpującą odpowiedź.
Pozdrawiam
@nie wiem – sorry, że tak późno, ale nie miałem wcześniej czasu
tło promieniotwórcze to promieniowanie, które nas otacza – wchodzi w to np. promieniowanie z budynków (radon) czy też promieniowanie kosmiczne.
Czy istnieją zaburzenia… To zależy, której teorii jesteś zwolennikiem. Naukowcy dotychczas nie mają jednoznacznej odpowiedzi. Zwolennicy hormezy powiedzą, że istnieją zaburzenia, skoro małe dawki wpływają stabilizująco na organizm. Natomiast zwolennicy teorii liniowej powiedzą, że im mniejsza dawka promieniowania tym lepiej.
Pozdrawiam
Dzięki za odpowiedź ;]
trux napisał o elektrowniach „radowych”, ale z pewnością miał na myśli elektrownie, w których używa się nie radu, a toru. Tor jest rozszczepialny, a rad nie (a w każdym razie duuuuuużooo gorzej rozszczepialny). Na dodatek tor ma kilka zalet:
- jest jego na świecie więcej niż uranu,
- powstające z toru odpady są mniej… problematyczne (nie chcę pisać „promieniotwórcze” czy „radiotoksyczne”, bo to bardziej skomplikowana sprawa, w każdym razie jest nimi mniej kłopotów),
- tlenek toru wytrzymuje wyższe temperatury niż tlenek uranu, więc może da się go zastosować w reaktorach wysokotemperaturowych (powyżej 1000 stopni Celsjusza).
Ma też kilka właściwości, które powodują, że reaktory na tor i cały cykl paliwowy trzeba projektować zupełnie inaczej. Czasami jednak udaje się wykorzystywać tor jako dodatek do paliwa w reaktorach uranowych, ale to jest jeszcze w fazie badań przeprowadzanych m.in. w reaktorze MARIA w Świerku.
Co do plutonu, to rzeczywiście nie powstaje on w reaktorach na tor, ale jego produkcja nie jest kwestią decydującą. Na świecie w skutek wdrażania programu „megatony na megawaty” produkuje się z plutonu klasy militarnej pobranego z rozmontowywanych bomb pluton klasy energetycznej jako paliwo mieszane (MOX) do reaktorów uranowych. Nie ma zatem potrzeby szybkiego projektowania i budowania raktorów na tor, skoro jest dużo paliwa do istniejących.